Pruchna
-
DST
51.20km
-
Teren
2.00km
-
Czas
02:12
-
VAVG
23.27km/h
-
VMAX
50.50km/h
-
Sprzęt Kellys Magnus
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przejażdżka do Pruchnej 
Most przez Olzę Łąki-Pogwizdów
Pałac w Kończycach Wielkich
Sobieski na Wiedeń
Pruchna
Kategoria Rower
Kostkowice
-
DST
25.40km
-
Teren
3.00km
-
Czas
01:54
-
VAVG
13.37km/h
-
VMAX
56.60km/h
-
Sprzęt Kellys Magnus
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przejażdżka do Kostkowic.
Joahims Zehe in Kostkowitz. Ja natürlich Eisengrube. Rok 1839. Odkryto kilka pokładów rudy żelaza, które znajdowały się na tym obszarze i uznane zostały za nadające się do eksploatacji. Obszar pola górniczego wymierzono w pewnym lesie a punktem odniesienia dla pomiaru jak podano jest dąb, który rośnie na skraju lasu Sössni nad strumieniem Snoska w odległości 210 sążni po 3 h. Pojechałem z nastawieniem trafi/ nie trafi. Na lidarze nic specjalnego, żadnych hałd. W akcie nadania też nie wspomniano nic o szybie lub sztolni. Prawdopodobnie były tylko powierzchniowe odkrywki. No i trafiłem w potoku na wychodnie pokładu i trochę czarnego łupka (odpad) na skarpie. Poza tym 3 czytelne miejsca gdzie skopano teren i być może jakaś zawaloną sztolnię.
Kostkowice 
Kamień TK w lesie
Wychodnia pokładu rudy
Eksploatowany teren
Miejsce powierzchniowej odkrywki 
Łupek na zboczu
Możliwe że zawalona sztolnia
Kategoria Rower
Świętoszówka
-
DST
77.70km
-
Teren
6.00km
-
Czas
03:55
-
VAVG
19.84km/h
-
VMAX
64.00km/h
-
Sprzęt Kellys Magnus
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd eksploratorski w poszukiwaniu kopalń rudy żelaza. Tym razem do Jasienicy, Łazów, Świętoszówki i Grodzca. W Jasienicy w sumie powtórka, bo raz już tam byłem pieszo. Głównym celem było jednak znalezienie sztolni w Świętoszówce. W 1845 r. pewien mieszkaniec P.G. składa wniosek o odszkodowanie, gdyż zawaliła się mu ściana domu podkopanego chodnikiem górniczym. Sprawę zbadano no i wyszło że ma rację. Po jakimś czasie Komora Cieszyńska wycofuje się z wypłaty stwierdzając, że to wina potoku. Mieszkaniec Świętoszówki nie odpuszcza i powołuje specjalistów którzy potwierdzają jego wersję. Od sztolni kopanej do pokladów drążono boczne chodniki, z których jeden zbliżył się do domu. O dziwo rodzina mieszkała w uszkodzonym domu przez zimę w jednej izbie, bo nie mieli gdzie pójść.
Widoczek z Pogórza 
Grodziec 
Zamek w Grodzcu 
Hałda w Jasienicy 
Rdzawy osad wybija z zawalonej sztolni 
Wychodnie pokładów w Łazach
Wejście do sztolni w Świętoszówce 
Hałda w Grodzcu
Kategoria Rower
Hażlach Francisca Zeche
-
DST
24.55km
-
Teren
4.00km
-
Czas
01:40
-
VAVG
14.73km/h
-
VMAX
58.60km/h
-
Sprzęt Kellys Magnus
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przejażdżka po okolicy. Dzisiaj do Hażlacha w celu odnalezienia pola górniczego Francisca Zeche.
O tym że w Hażlachu też kopano za rudą żelaza wiedziałem już dawno. Nie znałem jednak miejsca. Kiedys natknąłem się na informacj, że lesniczy z Drogomyśla (pewnie wtedy ten rejon tam podlegał) skarżył się do Urzędu Górniczego na poszukujących rudę górnicy którzy nie zasypują dołów i ktoś może wpaść. 
Mapka Hażlacha 1932 r
Widoczek z Kalembic
Teraz trafiłem na obszerny opis prac górniczych w Hażlachu z 1839 r. Ekipa musiała kopać nowy szyb, gdyż sztolnia uległa zawaleniu. Mieli jednak wątpliwości co do jakości rudy i kalkulowali opłacalność przedsięwzięcia. Co najważniejsze to podali, w którym lesie znajduje się pole.
Miałem w sumie dwie lokalizacje do sprawdzenia i w tym drugim miejscu trafiłem na kilka dołów po szybach.
Szyb kopalni
Słabo już widoczny zasypany dół poszukiwawczy
Możliwe że tu była sztolnia
Kategoria Rower
Kocobędz i Wielopole
-
DST
37.88km
-
Czas
02:30
-
VAVG
15.15km/h
-
VMAX
56.90km/h
-
Sprzęt Kellys Magnus
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejna terenowa eksploracja. Tym razem w Kocobędzu i Wielopolu. W obu tych miejscowościach były po 3 pola górnicze. W Kocobędzu znalazłem na wiosnę jedno pole z hałdą w lesie. Spotkałem wtedy pewnego mieszkańca, który twierdził, że w potoku koło jego domu są wychodnie pokładów, w studni dokopali się do rudy żelaza a na ogrodzie są graniczniki pola. Faktycznie coś jest na rzeczy, gdyż miał koło studni trochę kawałków rudy (3 kamień TK). Dom zbudowany na niestabilnym podłożu z łupków ma pęknięcia a najwięcej ich na tarasie. W Wielopolu trafiłem natomiast na trzecie pole górnicze. Są 4 hałdy i leje po zasypanych szybach. Możliwe że znalazłem też sztolnię, lecz w przeciwnym zboczu już na terenie Górnego Żukowa. Drożna na 2 m i stoi w niej woda.
Kocobędz pałac
Kamień TK w Kocobędzu
Podcięte brzegi z wychodniami pokładów
Szyb w Wielopolu
Wychodnie pokładów 
Sztolnia w Żukowie Górnym
Kategoria Rower
Mistrzowice i Stanisłowice
-
DST
35.62km
-
Teren
4.00km
-
Czas
02:05
-
VAVG
17.10km/h
-
VMAX
68.90km/h
-
Sprzęt Kellys Magnus
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przejażdżka po okolicy. Dziś poszukiwania pól górniczych w Mistrzowicach i Stanisłowicach. 
Mistrzowice na horyzoncie
Wodnik
4 pola górnicze w Mistrzowicach to nie lada wyzwanie. Nie wiadomo gdzie szukac, bo podejrzanych miejs wiele. W okolicy dyżo starych kamieniołomów. Inna sprawa to wszędobylskie krowy, a co za tym idzie pogrodzone pola z elektrycznymi pasterzami oraz tabliczki informujące o prywatnym terenie.
Wytypowałem znowu kilka miejsc. Pomocne okazały się Księgi gruntowe, Lidar i wcześniejsze szwędanie.
Spory dół 
Do Yumy
Zamurowana sztolnia? 
Widoczek na Beskidy
W Stanisłowicach tylko jedno pole. W jednym dokumencie z 1853 r. pisano o złym powietrzu w sztolni i potrzebie kopania dodatkowego szybu wentylacyjnego. Sztolnia miała ponad 120 m. W niewielkim lasku zlokalizowałem dwa leje po szybach i spore zagłębienie gdzie wchodziła sztolnia. Odlegległośc nawet pasuje.
Stanisłowice 
Zasypana sztolnia
Sztolnia w Stanisłowicach
Kategoria Rower
Nydek 4 pola
-
DST
47.43km
-
Teren
8.00km
-
Czas
03:00
-
VAVG
15.81km/h
-
VMAX
50.80km/h
-
Sprzęt Kellys Magnus
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przejażdżka do Nydku. Pogoda niespecjalnia i czasem deszczyk, ale po tygodniu siedzenia w domu aż rwało.
Planu konkretnego nie było, chciałem zajrzeć w kilka miejsc w Nydku. Trochę butowania po lesie i buty zamoczone w potoku, na szczęście jeszcze nie tak zimno.
Za Vrchem. Siodło na granicy Wedryni i Nydku 498 m.
Owce odległy hałdę w polu Wilhelmine
Teren z hałdą obecnie ogrodzony, natomiast miejsce ujścia sztolni oddalone ok 100 m w lasku. Od drugiej strony z Odmiarku biegła druga sztolnia, którą ciężko zlokalizować.
Zarośnięte miejsce ujścia sztolni. Sztolnia oczywiście zawalona.
Pole górnicze Wilhelmine
Potok płynący przez dolinkę przecina 2 pokłady rudy. Nieco powyżej pierwszego dolnego pokładu natknąłem się na sporą wnękę. Przyszła mi nawet taka myśl że potok płynął dawniej 
Pokład rudy 
Spora wnęka ok 3 m długości.
Granicznik TK
Salamandra
Potem zajrzałem na pole górnicze Josefi. Ostatnio znalazłem tam 2 hałdy. Teraz 4 kolejne.
2 hałdy w polu Josefi
W sąsiednim polu Andreas nic konkretnego poza niewielkim kopcem i studnią. Studnia może powstała na zalanym szybie a może nie i kopiec to ziemia ze studni? Sztolnia która ma lecieć w jej kierunku miała prawie 200 m.
Las ma łoczy
W polu Andreas
Na koniec udałem sie zoboczyc na moją sztolnię Florian w polu Inocenz. Tym razem nie wchodziłem bo caly bym sie ubrudzil. Jest dobrze zabezpieczona. 
Wychodnie pokładów 
Owce na tle Ostrego
Powrót przez Budzin i Leszną G.
Kategoria Rower
Nydek Josefi Zeche
-
DST
49.82km
-
Teren
8.00km
-
Czas
03:10
-
VAVG
15.73km/h
-
VMAX
55.70km/h
-
Sprzęt Kellys Magnus
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przejażdżka do Nydku. W tamtą stronę przez Leszną Górną i Mały Ostry. Powrót przez Trzyniec.
W Nydku wydobywano najwięcej rudy żelaza dla huty w Trzyńcu. Istniało tam conajmniej 8 pól górniczych i eksploatacja trwała najdłużej, bo aż do 1897 r. W tej miejscowości odkryłem też w maju jedną sztolnię.
Celem tego wyjazdu było znalezienie pola górniczego na stokach Ostrego o nazwie Jozefi Zeche. Według schematu na mapie Hoheneggera jedna sztolnia miała biec do pokladów od pd.-wsch. a druga sztolnia od pd.-zach. lecz poza polem. W tabeli z 1861 r. zaznaczono ponadto jeszcze 3 szyby. Obszar górzysty, poprzecinany glebokimi dolonami potokow i pozarastany. Sprawę komplikują jeszcze kolejne hałdy i szyby, znajdujące się bardziej na wsch., których nie ma na wspomnianej mapie, gdyż zapewne są nowsze. Te akurat zlustrowaliśmy w zeszłym roku z kolegą Dominikiem. 
Widok na Czantorię i Ostry
Stary drewniany dom w Nydku
Hałda w polu Josefi
Szyb za hałdą
Pokład rudy w korycie potoku
Drugi szyb i hałda
Sztolni żadnej niestety nie znalazłem, choć podejrzanych miejsc bylo kilka
Jedno z takich miejsc 
Podejrzane miejsce 
Skarpa z łupkami i źródełkiem. Wypływ z zasypanej sztolni? 
To już hałda na Nowej Osadzie
Górną hałda na Nowej Osadzie 
Czantoria z Nowej Osady
Widoczna w dolnej części zbocza spłaszczona hałda od sztolni (jak skocznia)
Górna hałda od szybu koło DPSu. Sztolnia z poprzedniego zdjęcia biegnie do tego szybu
Hałdy za cmentarzem u Milerskiego 
Srara chałupka 
W Nydku.
Drzewionka w Nydku
Kategoria Rower
Zamarski Bergbaufelder
-
DST
27.85km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:28
-
VAVG
18.99km/h
-
VMAX
56.40km/h
-
Sprzęt Kellys Magnus
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przejażdżka po okolicy. Całkiem niedaleko bo do Zamarsk. Według wpisów w Głównej Księdze Górniczej w Brnie w Zamarskach miało być 17 pól górniczych. Pięć kopalń działało w latach 1841-50 a pozostałe od 1850 do 1852 albo do 1856 r. Gdzie one jednak były? Prawdopodobnie te starsze są bliżej Gumien, gdyż tam na mapach katastralnych z 1848 r. zaznaczono Öde (nieużytki). Tych nowszych wiadomo podczas tworzenia map nie było. Nazw nie będę tu wszystkich wymieniał, może kiedyś przy konkretniejszym opracowaniu. Gutte Hofnungs, Herz Jesu, St. Trinitas, reszta od imion chyba jakichś świętych. Ciężko jednak wskazać konkretne miejsca, gdyż w Zamarskach wiele hałd usunięto. Poza rudą żelaza wydobywano tam też sporo wapienia. 
Widok na Beskidy 
Dwie hałdy w Zamarskach 
Granicznik w Zamarskach 
Potok 
Rozpłaszczona hałda w Zamarskach 
Możliwe że stara sztolnia przerobiona na ujęcie wody 
Sztolnia/ujęcie wody. Nad sklepieniem wykorzystane kawałki zwietrzałych pokładów
Tuż pod ujęciem wody w liściach kamień TK 
Widok na Kalembice 
Dziura. Wygląda na współczesną, ale tuż obok jest zarośnięte starsze wyrobisko. W 1855 r. Komora Cieszyńska kupiła od gospodarza Josefa Miki grunty za 190 Florenów i wydobywała tam wapień dla huty w Ustroniu. W opisie podano iż wcześniej niedaleko kopano za rudą żelaza. Akurat w pobliżu jest kilka dużych hałd
Kolejna odkrywka albo lej po szybie 
Kamieniołom na Rudowie 
Skalne warstwy przecięte przez potok 
Z bliska
Kategoria Rower
Guty Segen Gottes
-
DST
40.39km
-
Teren
4.00km
-
Czas
02:30
-
VAVG
16.16km/h
-
VMAX
45.30km/h
-
Sprzęt Kellys Magnus
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przejażdżka do Gutów.
Guty to wioska pod Jaworowym (obecnie część Trzyńca). Jeszcze kilka lat temu najceniejszym obiektem w tej miejscowości był drewniany kościół z XVI w. Niestety głupi wybryk 2 chłopaków doprowadził do całkowitego spalenia zabytku. Teraz na jego miejscu stoi replika. Nazwa wsi ma pochodzić od jakiegoś rycerza imieniem Gut. W XIX w. w Gutach wydobywano też rudę żelaza w polu Segen Gottes (Błogosławieństwo Boże). Według aktu nadania z 1839 r. pole ma znajdować się częściowo na Pańskiej łące a częściowo w lesie Kempietz. 
Widok na Jaworowy
Kościół w Gutach
Guty na mapie katastralnej z 1848 r.
Gutskie siodło
Pokłady łupków i rudy przecięte potokiem
Fundamenty budynku, być może bacówki
Łaka w pobliżu oznaczona granicznikami TK
Kamień graniczny Komory Cieszyńskiej
Dom w dolinie pod polem Segen Gottes
Na brzegu potoku przecięte pokłady
Zestawienie wydobycia rudy żelaza za 1841 r. dla Trzyńca. W Gutach całkiem sporo, 566 kubłów mocnej i 290 kubłów słabej rudy. W kolejnych latach podobnie. W 1847 r. 565 kubłów łącznie ale już rok pózniej tylko 95 kubłów. W 1851 r. kopalnię zlikwidowano.
Trochę się naszukałem ale chyba znalazłem właściwe miejsce. Na skraju pola jest hałda ale kilka osób kręciło się przy drodze i już tam nie szedłem. W dodatku musiałem już wracać.
Kategoria Rower




