daniel3ttt prowadzi tutaj blog rowerowy

Wpisy archiwalne w kategorii

Rower

Dystans całkowity:158183.09 km (w terenie 7311.00 km; 4.62%)
Czas w ruchu:6947:44
Średnia prędkość:22.75 km/h
Maksymalna prędkość:350.00 km/h
Suma podjazdów:287180 m
Liczba aktywności:3432
Średnio na aktywność:46.09 km i 2h 01m
Więcej statystyk

Cieszyn i Czeski Cieszyn

  • DST 14.18km
  • Czas 00:33
  • VAVG 25.78km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Sprzęt Kellys Magnus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 21 września 2012 | dodano: 21.09.2012

Rano po pracy do domu. Potem do Czeskiego Cieszyna i po mieście.


Kategoria Rower

Pazderna

  • DST 63.78km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:50
  • VAVG 22.51km/h
  • VMAX 58.90km/h
  • Sprzęt Kellys Magnus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 20 września 2012 | dodano: 20.09.2012

Rankiem po nocnej zmianie kierunek Czechy. Do Terlicka i Żermanic. Potem szukałem kamieni granicznych w okolicy Pazdernej. Powrót z Wojkowic główną drogą.



Hradiste - park rzeźbiarski


Uploaded with ImageShack.us
Terlicko


Uploaded with ImageShack.us
Żermanice


Uploaded with ImageShack.us
Koniki w Żermanicach


Uploaded with ImageShack.us
Kamień TK na granicy Żermanic i Pazdernej


Uploaded with ImageShack.us
Pod koniec XVI w. księże cieszyński za długi syna sprzedał część ziem Księstwa i w ten sposób powstało Frydeckie Wolne Państwo Stanowe, podległe księciu ale formalnie stanowiące odrębny twór. Zachodnia granica cieszyńskiego odtąd przebiegała pomiędzy Żermanicami, Sobieszowicami, Domasłowicami i Wojkowicami a Pazderną, dobrą i Noszowicami. W XIX zarówno Księstwo cieszyńskie jak i Frydeckie państwo należały do Habsburgów (cieszyńsko-saskich)i na powrót je połączono. Ta granica z XVI w. i tereny Zaolzia zamieszkałego w większości przez Polaków stały się powodem roszczeń w okresie międzywojennym (Czesi zajęli Zaolzie w 1919 r) i w efekcie zajęciem przez Polskę w 1938 r.
Na starej mapie zaznaczono nawet kamienie graniczne. Znalazłem jeden cieszyński kamień TK, 3 kamienie frydeckie HF i kamień graniczny trzech miejscowości.


Uploaded with ImageShack.us
Kamień wyznaczający granice Pazdernej, Domasłowic i Kocurowic (P,D,K)


Uploaded with ImageShack.us


Kategoria Rower

Ogrodzona

  • DST 30.63km
  • Czas 01:12
  • VAVG 25.52km/h
  • VMAX 57.40km/h
  • Sprzęt Kellys Magnus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 19 września 2012 | dodano: 19.09.2012

Rano po nocnej zmianie po okolicy. Cieszyn - Puńców - Dzięgielów - Bażanowice - Ogrodzona - Krasna - Cieszyn. Dobrze że coś rano pokręciłem bo później zaczęło padać.


Kategoria Rower

Zbytków

  • DST 75.49km
  • Teren 3.00km
  • Czas 03:20
  • VAVG 22.65km/h
  • VMAX 54.90km/h
  • Sprzęt Kellys Magnus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 18 września 2012 | dodano: 18.09.2012

Wyjechałem z Cieszyna ok 5:30 po nocnej zmianie. Wczoraj kończyłem o 4 rano i było zupełnie ciemno a dzisiaj za chwilę już widniało. Pojechałem do Zebrzydowic. Na granicy z Pielgrzymowicami szukałem jednego ze słupów granicznych austriacko-pruskich ale już go tam nie ma. Dalej pojechałem do Zbytkowa. Jeździłem po okolicy, trochę też popytałem i znalazłem 2 duże słupy graniczne. Następnie zajrzałem na dawny dwór w tej miejscowości. Kolejny duży słup z herbami znalazłem też w Bąkowie. Dawna granica jest tam ciągle czytelna, prawie cały czas ciągnie się niski wał i są mniejsze słupki. W Rychułdzie natrafiłem na ubity słup. Powrót via normale. Zdjęcia później.



Wycinek starej austriackiej mapy z fragmentem północnej granicy Księstwa Cieszyńskiego. Zaznaczyłem słupy które znalazłem.


Uploaded with ImageShack.us
Granica między Zebrzydowicami i Pielgrzymowicami. Dawniej też granica między Austrią i Prusami. Na grobli stał słup graniczny.


Uploaded with ImageShack.us
Słup z nr XIII w Zbytkowie


Uploaded with ImageShack.us
Słup nr XVII


Uploaded with ImageShack.us
Dwór w Zbytkowie


Uploaded with ImageShack.us
Słup nr XVIII w Bąkowie


Uploaded with ImageShack.us
Granica z Pawłowicami i fragment słupa nr XX


Uploaded with ImageShack.us
Ubity słup nr XXI w Rychułdzie


Uploaded with ImageShack.us
No i obecna granica Śląska Cieszyńskiego


Uploaded with ImageShack.us


Kategoria Rower

Flirt z beskidzką Panią

  • DST 100.58km
  • Czas 04:21
  • VAVG 23.12km/h
  • VMAX 76.60km/h
  • Sprzęt Kellys Magnus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 17 września 2012 | dodano: 17.09.2012

Jazda po nocnej zmianie



Uploaded with ImageShack.us
Miga do mnie tam gdzieś na górze


Uploaded with ImageShack.us
Początek podjazdu (605 m), widnieje


Uploaded with ImageShack.us
Takie widoczki z podjazdu (Jez. Sance, Mała Fatra)


Uploaded with ImageShack.us
Wschodzi słońce


Uploaded with ImageShack.us
Macha do mnie


Uploaded with ImageShack.us
Stawiają nowe schronisko


Uploaded with ImageShack.us
Beskidzka Pani zdobyta - Łysa Góra 1323 m. (po raz trzeci w tym roku)


Uploaded with ImageShack.us
Widok na Radhost i Ondrzejnik


Uploaded with ImageShack.us
Na szczycie 6*C


Uploaded with ImageShack.us
Nikogo więcej na rowerze


Uploaded with ImageShack.us
No i z dołu


Uploaded with ImageShack.us


Kategoria Rower

Vysni Lhoty

  • DST 56.68km
  • Czas 02:10
  • VAVG 26.16km/h
  • VMAX 62.20km/h
  • Sprzęt Kellys Magnus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 16 września 2012 | dodano: 17.09.2012

Popołudniowa przejażdżka po Czechach. Bocznymi drogami z Czeskiego Cieszyna do Domasłowic i do Wojkowic. Potem główną na Dobrą i Vysnie Lhoty (Ligotka Wyżnia). Po drodze nazrywałem trochę jabłek i śliwek. Powrót pod górami przez Śmiłowice i Ropice.



Pan bez głowy (w tle Łysa Góra)


Uploaded with ImageShack.us
Bez głowy ale z kaskiem


Uploaded with ImageShack.us
Chcesz jabłko?


Uploaded with ImageShack.us


Kategoria Rower

Prstna

  • DST 55.89km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:06
  • VAVG 26.61km/h
  • VMAX 58.50km/h
  • Sprzęt Kellys Magnus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 15 września 2012 | dodano: 15.09.2012

Pracę dzisiaj skończyłem o 18 tej i prosto stamtąd pojechałem w kierunku na Kaczyce. Przez granicę do Czech i obrzeżami Karwiny. Nie zabrałem mapy a planowałem jakoś z Prstnej przejechać do Jastrzębia. Duża mapa pojawiła się w Petrovicach przy drodze więc zerknąłem a potem zrobiłem jej zdjęcie:) W Prstnej podjechałem do granicy ze Skrbeńskiem a później przekraczałem granicę w Ruptawie. W pobliżu obu tych miejsc stały kiedyś austriacko-pruskie słupy graniczne i myślałem że je tam znajdę. Niestety nie znalazłem i sądzę że już je usunięto. Z Ruptawy fajną drogą, bez żadnego błądzenia dojechałem do Marklowic Górnych a dalej już główną przez Zebrzydowice, Kończyce i Hażlach do domu.


Kaczyce


Uploaded with ImageShack.us
Jest mapa - nawigacja git i wiadomo jak jechać:)


Uploaded with ImageShack.us
Granica w Prstnej


Uploaded with ImageShack.us
Taki se fajny podjeździk


Uploaded with ImageShack.us
Marklowice Grn.


Uploaded with ImageShack.us


Kategoria Rower

Cieszyn i Czeski Cieszyn

  • DST 15.90km
  • Czas 00:39
  • VAVG 24.46km/h
  • VMAX 48.60km/h
  • Sprzęt Kellys Magnus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 14 września 2012 | dodano: 14.09.2012

Po mieście i do pracy. Po pracy do Czeskiego Cieszyna.


Kategoria Rower

Gorzyczki

  • DST 87.82km
  • Teren 7.00km
  • Czas 03:20
  • VAVG 26.35km/h
  • VMAX 55.90km/h
  • Sprzęt Kellys Magnus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 12 września 2012 | dodano: 12.09.2012

Wyjechałem z domu ok 9:30 pochmurno i pod wiatr. Lekki deszczyk złapał mnie w Karwinie ale nie było źle.
Celem dzisiejszego wyjazdu był gródek średniowieczny w Gorzyczkach. W czasach kiedy większość zamków była jeszcze drewniano-ziemna czyli gdzieś w XIII może XIV w. istniał taki zameczek/gródek w Gorzyczkach (wtedy Gorzyczki Małe). Zamek należał do miejscowego feudała lub do książąt raciborskich. Niedaleko od niego na rzece Olzie biegła granica z Księstwem cieszyńskim (moje ziemie:)). Nie wiadomo kiedy nastąpił i jaki był koniec fortyfikacji. Być może został zniszczony w czasie wojen husyckich, może w trakcie innych walk między książętami śląskimi, może sam spłonął lub po prostu został opuszczony a pozostałości rozebrano. Nieopodal stoi przebudowany dwór. Często było tak że tego typu fortalicja przestała pełnić swoje funkcje i gdzieś niedaleko budowano nowy dwór lub pałac. Pojechałem do Gorzyczek i znalazłem owy gródek. Prawie niewidoczny z drogi bo zarośnięty chaszczami i drzewami kopiec na którym stał zamek zachował się w całkiem dobrym stanie. O wiele większy niż ten w Gołkowicach gdzie byłem przedwczoraj. Gródek składa się z dwóch kopców, dużego i mniejszego. Na tym większym stały najprawdopodobniej zabudowania i wieża otoczone palisadą. Mniejszy pełnił funkcje zabezpieczające i to pewnie z niego prowadził most do zameczku.
Gdyby nie te liście i zarośla to i na zdjęciach lepiej by było widać. Muszę wybrać się tam kiedyś jesienią lub na wiosnę.
W drodze do Gorzyczek pojechałem jeszcze zobaczyć na Czechosłowackie bunkry Ropiki z 1937 r. w Detmarovicach. W Gorzyczkach trochę czasu mi zeszło, wybiła 12 godz i w drodze powrotnej musiałem naginać żeby zdążyć na obiad do domu i do pracy na 14 godz.



Detmarovice


Uploaded with ImageShack.us
Pierwszy bunkier na polu kukurydzy, jazda po takim polu gdzie wystają obcięte łodygi nie należy do przyjemnych


Uploaded with ImageShack.us
Olza


Uploaded with ImageShack.us
Drugi Ropik


Uploaded with ImageShack.us
Trzeci


Uploaded with ImageShack.us
I jeszcze jeden. Tyle tego nastawiali a nic nie zostało użyte...


Uploaded with ImageShack.us
Most na Olzie w Vernovicach


Uploaded with ImageShack.us
Dawny pałacyk w Gorzyczkach (obecnie Dom dziecka)


Uploaded with ImageShack.us
Gródek w Gorzyczkach - mniejszy kopiec


Uploaded with ImageShack.us
Fosa oddzielająca oba kopce


Uploaded with ImageShack.us
Większy kopiec gródka


Uploaded with ImageShack.us


Kategoria Rower

Prasiva 706.

  • DST 68.76km
  • Teren 7.00km
  • Czas 02:51
  • VAVG 24.13km/h
  • VMAX 64.90km/h
  • Sprzęt Kellys Magnus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 11 września 2012 | dodano: 11.09.2012

Trochę po Czechach i na Prasivą.
Trasa bez jakiegoś planu, bez mapy, czyli tam gdzie oczy poniosą. Pojechałem do Ropicy a potem do Striteza. Patrząc ze wzgórza na Beskidy pomyślałem że dawno nie byłem na Prasivej. Czasu niezbyt dużo ale żeby wyjechać do schroniska to akurat. Dalej przez Hnojnik, Tosanovice, Vojkovice i Dobratice na Harendę. Na podjeździe do schroniska minąłem kilkunastu rowerzystów. Fotka na szczycie i zjazd żółtym do Komornej. W drodze powrotnej trafiłem na fajną gruszę i napchałem kieszenie owocami:) Do domu na obiad a potem jeszcze do pracy.





Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Kategoria Rower