daniel3ttt prowadzi tutaj blog rowerowy

Ostry - czasówka

  • DST 30.20km
  • Teren 13.00km
  • Czas 01:08
  • VAVG 26.65km/h
  • VMAX 65.70km/h
  • Sprzęt Kellys Magnus
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 3 września 2011 | dodano: 03.09.2011

Czyli pościgać się z Czechami.
Czwarty start w "czasówce" na Ostry i najlepszy jak dotychczas wynik.
Rower do auta z racji że po zawodach musiałem iść do pracy i z rana do Trzyńca.
Start jak co roku z parkingu firmy Autel montaze, 7 km asfaltu + 7 km szutrów, ok 600 m. przewyższenia, zawodnicy wypuszczani co pół minuty, meta na 950 m n.p.m. w sumie 96 zawodników. Pojechałem wcześniej żeby wystartować z niższym numerem jak jeszcze nie będzie zbyt gorąco. Przypadł mi nr 13, bardzo fajnie bo 13-tego też się urodziłem:) i z tym numerem kiedyś wygrałem w Zamarskach.
Przejazd przez Oldrzychowice i Tyrę przy normalnym ruchu samochodowym ale trasa świetnie zabezpieczona przez policję.
Od początku dość ostro poszedłem i mijałem tych co jechali przede mną. W Oldrzychowicach zonk-sznur samochodów weselnych. Nie ma co się zastanawiać więc walę środkiem. Przy końcu asfaltu średnia prawie 30 k/h głownie dzięki temu że założyłem wąskie opony (Micheliny 1,6). Na szutrówce gdzie było sporo luźnych kamieni i co chwilę rynienki odprowadzające wodę przydały by się jednak ciut szersze opony. Gdzieś na 9 km. doszedł mnie jeden Czech z 15-tkę czyli startujący minutę po mnie. Trzymałem się go przez kilometr ale odskoczył jak mijaliśmy innego zawodnika. Potem okazało się że to stary wyjadacz Vlastimil Cichy, który nieraz wygrywał (dzisiaj był 2 open).
Do mety na pełnym gazie i wykręciłem 41 min 23 sek (AVS 20,1 Max 54,4).
Jestem zadowolony bo do zeszłego roku nadrobiłem 5 min i objechałem zeszłorocznego zwycięzcę Tomasza Kantora (11 sek). Gdybym w zeszłym roku miał taki czas to byłbym wtedy 2. W dwóch pozostałych startach miałem 43:11 i 44:29 min.
Obsada w tym roku była jednak mocna, zająłem 6 msc w kat 18-35 L i 11 open.
W oczekiwaniu na pozostałych i na wyniki gulasz, kanapki i kofola od organizatora oraz ostrężyny na łące.
Zjazd tą samą trasą i do roboty autem.





Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us
Przed metą


Uploaded with ImageShack.us
kilka fotek z mety


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us
ostrężynki


Uploaded with ImageShack.us
kofola


Uploaded with ImageShack.us
pudło


Uploaded with ImageShack.us
vysledky


Uploaded with ImageShack.us
i do roboty


Uploaded with ImageShack.us

Jak pojawią się fotki od organizatora to dorzucę


Kategoria Rower


komentarze
krzywy
| 16:32 wtorek, 6 września 2011 | linkuj Brawo za dobry wynik, a w sumie niedużo ci brakowało do tych z 2 i 3 miejsca bo lider widać wykręcił konkretny czas. Akurat niedaleko mnie w Splinderowym Mlynie też Czesi organizowali czasówkę tyle że na Przełęcz Karkonoską...żałuje że nie wystartowałem. Powodzenia w kolejnym wyścigu:)
funio
| 21:07 niedziela, 4 września 2011 | linkuj Zasłużyłeś na piwo...:))
andrzejr76
| 22:16 sobota, 3 września 2011 | linkuj No nieźle:)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!